Za nami osiem wyścigów sezonu Maratonów Kresowych 2026. Przejechaliśmy już sporą część tegorocznej drogi, ale zdecydowanie nie czas jeszcze na podsumowania. Do końca sezonu pozostały cztery etapy, a w klasyfikacji generalnej cztery starty to naprawdę bardzo dużo.
Przed nami:
15 sierpnia – Gołdap
30 sierpnia – Letniki, czyli sportowe zakończenie wakacji
12 września – Augustów
27 września – Michałowo, finał sezonu 2026
To jeszcze cztery okazje do zdobycia punktów, poprawienia słabszych wyników, ukończenia wymaganej liczby startów, zdobycia wyróżnienia Finishera lub Super Finishera, a czasem również do całkowitego odwrócenia sytuacji w swojej kategorii.
Krótko mówiąc: tabela po ośmiu wyścigach pokazuje, kto jest obecnie z przodu. Nie mówi jeszcze, kto będzie tam 27 września.


Siedem najlepszych wyników w klasyfikacji generalnej
Klasyfikacje generalne prowadzone są dla dystansów MEGA, FIT i MINI. Aby zostać sklasyfikowanym, trzeba ukończyć (czyli przejechać linię mety bez DNF) co najmniej siedem wyścigów na danym dystansie.
Jeżeli zawodnik wystartuje więcej niż siedem razy, do końcowego wyniku zostanie zaliczonych jego siedem najlepszych rezultatów. Oznacza to, że każdy z czterech pozostałych etapów może jeszcze pozwolić:
– odrobić straty,
– zastąpić słabszy wynik lepszym,
– spełnić wymagane minimum siedmiu startów,
– awansować na podium swojej kategorii.
Nie wystarczy więc tylko patrzeć na aktualną sumę punktów. Trzeba również sprawdzić, ile startów ma dany zawodnik i jak duży potencjał poprawy pozostaje jeszcze jego rywalom.

MEGA: lider jest mocny, ale rywale wciąż mają argumenty
Na prowadzeniu klasyfikacji MEGA znajduje się obecnie Dawid Bojarczak, który zgromadził 6780,14 punktu i ma już wymagane siedem zaliczonych wyników. W tym sezonie odniósł dwa zwycięstwa – w Siemiatyczach i Janowie. Drugie miejsce zajmuje Tomek Suhak, a trzecie Michał Kokoryk.
Bardzo ciekawa pozostaje sytuacja Mikołaja Szeligi. Ma za sobą pięć startów, z których cztery zakończył maksymalnym wynikiem 1000 punktów, a w piątym zdobył 990,9 punktu. Jeśli zdecyduje się wystartować w kolejnych zawodach, może jeszcze poważnie namieszać w czołówce.
Wśród kobiet rywalizacja zapowiada się jeszcze ciekawiej. Magdalena Sokół i Katarzyna Citko mają po dwa zwycięstwa etapowe. Obie mają po pięć startów, więc nadal potrzebują kolejnych ukończonych wyścigów, aby zostać sklasyfikowane w generalce MEGA.
Obie startują również w Orient Gravel oraz w innych zawodach gravelowych, nieustannie przesuwając granice własnych możliwości. Robią to bez wielkich deklaracji, ale za to z dużą konsekwencją. Są inspiracją dla wielu młodszych i starszych zawodniczek, a przy okazji skutecznie przypominają panom, że odporność, wytrzymałość i sportowa ambicja zdecydowanie nie mają płci.


FIT: tutaj jeszcze nic nie jest rozstrzygnięte
Na dystansie FIT sytuacja w obu klasyfikacjach pozostaje otwarta, a ostatnie cztery wyścigi mogą jeszcze wyraźnie zmienić układ czołówki.
W klasyfikacji kobiet prowadzi obecnie Monika Nowicka z wynikiem 6367,27 punktu. Drugie miejsce zajmuje Emilia Prokopowicz – 5102,74 punktu, a trzecie wśród zawodniczek, które mają już wymagane minimum siedmiu startów, Zuzanna Chmielewska – 4860,17 punktu.
Bardzo blisko czołówki znajduje się również Ewa Zajkowska, która po sześciu startach zgromadziła 5100,39 punktu. Aby zostać sklasyfikowaną w klasyfikacji generalnej, musiałaby jednak ukończyć jeszcze co najmniej jeden wyścig. Dlatego obecny układ pozostaje otwarty i będzie zależał nie tylko od zdobywanych punktów, ale również od obecności zawodniczek na kolejnych etapach.
Wśród mężczyzn prowadzi Kamil Sychowski z wynikiem 6308,47 punktu, a drugie miejsce zajmuje Mariusz Sulima – 6110,56 punktu. Trzeci jest obecnie Paweł Blicharski z dorobkiem 6082,36 punktu. Cała trójka ma już wymagane minimum siedmiu ukończonych startów.
Tuż za nimi znajdują się jednak zawodnicy, którzy zgromadzili po sześć wyników i mogą bardzo szybko zmienić układ tabeli. Adam Jakubowski, Sviatoslav Stepanov i Wojciech Kupiński regularnie zdobywają bardzo wysokie noty. Jeden kolejny ukończony wyścig wystarczy im do spełnienia wymaganego minimum, a następne starty pozwolą poprawiać dotychczasowy dorobek.
W FIT szczególnie dobrze widać, że klasyfikacja generalna jest nagrodą nie tylko za szybkość, lecz także za regularność. Jednorazowe zwycięstwo robi wrażenie. Siedem mocnych, ukończonych startów buduje cały sezon.

MINI: młodzi zawodnicy wciąż mają o co walczyć
Na dystansie MINI rywalizacja toczy się w poszczególnych kategoriach wiekowych – od najmłodszych zawodników w M6 i K6 po Żaków i Żakinie. Dlatego najważniejsze na tym dystansie nie jest porównywanie całej stawki, lecz sytuacja w każdej z kategorii.
Wielu młodych zawodników ma już wymagane minimum siedmiu ukończonych startów, inni nadal mogą je osiągnąć podczas czterech ostatnich etapów. Kolejne wyścigi będą też okazją do poprawienia słabszych wyników i zdobycia punktów, które mogą zdecydować o miejscu na podium klasyfikacji generalnej.

W MINI często patrzymy przede wszystkim na radość, emocje i pierwsze sportowe doświadczenia. Tabela pokazuje jednak coś jeszcze: ogromną konsekwencję najmłodszych zawodników. Wielu dorosłych może tylko pozazdrościć im frekwencji, ambicji i gotowości do walki niezależnie od pogody.

Na starcie pojawiają się również najmłodsi uczestnicy dystansu MIKRO. W tej grupie nie prowadzimy klasyfikacji generalnej – i bardzo świadomie nie dokładamy dzieciom presji wyniku.
Najważniejsze są radość z jazdy, pierwsze zetknięcie z atmosferą zawodów i poczucie, że sport może być po prostu dobrą przygodą. Dla jednych będzie to pierwszy numer startowy, dla innych pierwszy samodzielnie przejechany odcinek, pierwsza meta albo pierwszy medal odebrany po własnym wysiłku.
Na tym etapie nie liczymy punktów do sezonowej tabeli. Liczymy za to uśmiechy, odwagę, samodzielność i kolejne małe kroki, dzięki którym dzieci oswajają się ze sportem w naturalny i bezpieczny sposób.
Bo zanim pojawi się rywalizacja, dobrze żeby najpierw pojawiła się frajda z jazdy.

Cztery starty. Wiele możliwych scenariuszy
Przed nami ostatnia część sezonu, ale zdecydowanie nie jego spokojne domknięcie.
Dla jednych kolejne wyścigi będą walką o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Dla innych – o podium kategorii wiekowej, siedem wymaganych wyników, punkty dla drużyny albo wyróżnienie Finishera. Ktoś będzie chciał poprawić rezultat. Ktoś wróci po przerwie. Ktoś po prostu spróbuje ukończyć trasę, która rok temu okazała się zbyt trudna.
Każdy z tych celów jest ważny.
Nie wszyscy muszą walczyć o tę samą rzecz, żeby ścigać się równie serio. Dla jednego sukcesem będzie tysiąc punktów. Dla drugiego pierwszy przejazd bez zatrzymania. Dla trzeciego – powrót na start po kontuzji, kryzysie albo zwyczajnie trudnym czasie.
Życzymy Wam powodzenia w drodze do własnych celów. Do końca zostały cztery wyścigi. W sportowym kalendarzu to niewiele. W klasyfikacji, w głowie i w historii całego sezonu – wystarczająco dużo, aby zmienić niemal wszystko.
Do zobaczenia w Gołdapi, Letnikach, Augustowie i Michałowie.
Ekipa Maratonów Kresowych

