Strona 1 z 1

Maraton w Wilnie

PostWysłany: 15 Cze 2012, 17:09
przez jacek.rower
Szukam chętnych na maraton rowerowy w Wilnie.
Jest nas dwóch i mamy jeszcze wolne trzy miejsca. Planujemy wyjechać w sobotę przenocować gdzieś w namiocie i wrócić po wyścigu w niedzielę.
Szczegóły pod te. 517 374 913
Aktualne do jutra do 9:00.
Do zobaczenia w Chełmnie

Re: Maraton w Wilnie

PostWysłany: 15 Cze 2012, 19:54
przez jacek.rower
Jeszcze mam miejsce i zapraszam.
Jedziemy pokazać Litwinom gdzie raki zimują.
Trzymajcie za nas kciuki:)

Re: Maraton w Wilnie

PostWysłany: 15 Cze 2012, 20:50
przez mirek
Nie chcę gasić Waszego entuzjazmu. Będziecie startować z końca. Jest rekordowa ilość ponad 800 uczestników, a trasa to w większości ponoć single. Przewyższenia też sa umiarkowane. Na 27km rundzie ok. 200m. Bedzie trudno przebić się do przodu. Niemniej jednak powodzenia! "Śmiałym szczęście sprzyja!"

Re: Maraton w Wilnie

PostWysłany: 16 Cze 2012, 10:00
przez Sanchez
Mojego entuzjazmu nie zgasiłeś. Satysfakcję da mi samo pojawienie się na mecie :lol:

Re: Maraton w Wilnie

PostWysłany: 16 Cze 2012, 14:48
przez bacik606
Powodzenia! Pokażcie im jak się jeździ :D

Re: Maraton w Wilnie

PostWysłany: 19 Cze 2012, 20:41
przez tomek
co się dzieje z Jackiem bo nie można się do niego dodzwonić na forum nie zagląda tak jak by nie wrócił z Litwy

Re: Maraton w Wilnie

PostWysłany: 20 Cze 2012, 07:28
przez jacek.rower
Witam

Zemną wszystko ok. , ale nie miałem internetu do dzisiaj.
Wyprawa do Wilna jak najbardziej udana.
Zajęte miejsce nie jest rewelacyjne, ale ja jestem zadowolony ze swojego osiągnięcia, bo pierwszy raz startowałem na dystansie maratonu 55 km.
Zająłem 190 m-ce na 284 zawodników w tym 216 przejechało całą trasę.
Planowałem start w półmaratonie 27 km, ale organizatorzy wytłumaczyli, że to dla amatorów i nie ma nagród ani stawania na podium więc wybraliśmy długi dystans. To był trochę mój błąd, bo w półmaratonie przyjechałbym 85 na 492 zawodników, którzy ukończyli wyścig plus 54, którzy nie ukończyli.
Mój czas przejazdu to 2h i 55 min.
Trasa nie była trudna. Pierwsze 8 km to strome podjazdy i szybkie korzeniste zjazdy. A że było wąsko i duży tłum to ryzyko zderzenia duże. W Wilnie star był wspólny dla maratonu i półmaratonu, więc prawie 900 kolaży przepychało się na odcinku ok 1 km (gdzie było dość szeroko) aby następnie wjechać na wąziutką ścieżkę i to pod górę. Efekt był taki, że czołówka pojechała swoim tempem, a my zanim ruszyliśmy i dojechaliśmy do tego zjazdu w las, to już musieliśmy dosłownie stać i czekać aż się rozładuje korek. Dosłownie ok 5 razy zatrzymywałem się na trasie bo nie było jak jechać tylu kolaży. Dopiero po 5 km zrobiło się normalnie.
Do Wilna przyjechaliśmy w sobotę ok.19 i zaraz pojechaliśmy na trasę maratonu. Wróciliśmy w nocy po zakończeniu meczu naszych.:(
Na trasie był jeden duży podjazd, gdzie raczej podchodziło się rowerem pod górę i jeden długi i stromy podjazd gdzie wykańczani byli zawodnicy tacy jak ja :). Poza tym był jeden przejazd przez rzekę, ale z możliwością objazdu po kładce. Reszta to podjazdy i zjazdy na wąskich gęsto zadrzewionych ścieżkach.
W Wilnie na trasie spotkaliśmy team Kross, ale to była młodzież i to jedyne osoby do których z chęcią odzywałem się na trasie. Z pozostałymi kolażami trudno było się dogadać:)
Zachęcam do takich wyjazdów, dla mnie to ciekawe doświadczenie.

Pozdrawiam Jacek

Re: Maraton w Wilnie

PostWysłany: 21 Cze 2012, 21:55
przez jest2010
A co się stało z z drużyna Krossa z Czernic Borowych - wszyscy zdyskwalifikowani ???


Ja dojechałem na 77 miejscu startując z ostatniego sektora. Takie rzeczy na starcie działy się na widziałem na Mazovii kilka lat temu. 800 ludzi na jeden gwizdek bez rozjazdu bo pasek o wyznaczonej po starcie szerokości kilku metrów na odcinku 1 km to jeden wielki korek, a potem singeltraki i wąskie drogi. Do 15 kilometra ciągła blokada na trasie. Lasy piękne, trasa też, no i Wilno.

Re: Maraton w Wilnie

PostWysłany: 21 Cze 2012, 22:47
przez jacek.rower
Pozdrawiam kolegę z Warszawy
Gratuluję uzyskanego wyniku. Szkoda, że się nie zobaczyliśmy. Szukałem rejestracji z Polski, ale nawet tych z Krosa nie znalazłem.
Pewnie kros został źle zapisany, albo zrezygnowali po pierwszym okrążeniu. A może nie wiedzieli, że powinni jechać dwa.
Zapraszam na maraton do Chełma. Można przez Białystok i zabrać się ze mną.
Pozdrawiam raz jeszcze
Jacek