[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 112: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 112: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4668: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at [ROOT]/includes/functions.php:3815)
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4670: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at [ROOT]/includes/functions.php:3815)
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4671: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at [ROOT]/includes/functions.php:3815)
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4672: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at [ROOT]/includes/functions.php:3815)
Maratony Kresowe - forum • Zobacz temat - Maraton Kresowy Kraśniczyn 18.08.2013 czy warto??

Maraton Kresowy Kraśniczyn 18.08.2013 czy warto??

Forum Maratonów Kresowych - sezon 2013

Re: Maraton Kresowy Kraśniczyn 18.08.2013 czy warto??

Postprzez lukasz_matysek » 19 Sie 2013, 07:57

lukasz_matysek
 
Posty: 7
Rejestracja: 13 Wrz 2011, 14:16

Re: Maraton Kresowy Kraśniczyn 18.08.2013 czy warto??

Postprzez tomek » 19 Sie 2013, 08:04

wedle moich wskazań na liczniku 30* czyli i tak gorąco ;)
tomek
 
Posty: 151
Rejestracja: 24 Lut 2011, 10:14

Re: Maraton Kresowy Kraśniczyn 18.08.2013 czy warto??

Postprzez rafal » 19 Sie 2013, 09:44

Wielkie dzięki za wzorowo zorganizowany maraton 8-) Kto był ten wie najlepiej jak wysoką poprzeczkę ustawił Kraśniczyn ;) Kto nie był, Ten musi czekać rok :lol:
Pozdrawiam.
rafal
 
Posty: 2
Rejestracja: 08 Lip 2013, 06:18

Re: Maraton Kresowy Kraśniczyn 18.08.2013 czy warto??

Postprzez Hoyer » 19 Sie 2013, 10:41

Magda jak liczylas te swoje tangensy ze tak wyszlo nam duzo heheh,,,oj to przez piwo chyba
Hoyer
 
Posty: 75
Rejestracja: 05 Maj 2011, 16:45

Re: Maraton Kresowy Kraśniczyn 18.08.2013 czy warto??

Postprzez sweeter » 19 Sie 2013, 17:13

sweeter
 
Posty: 26
Rejestracja: 31 Mar 2011, 07:42

Re: Maraton Kresowy Kraśniczyn 18.08.2013 czy warto??

Postprzez anke » 19 Sie 2013, 23:58

Bardzo wszystkim dziękuję za miłe słowa wyrażane na temat maratonu w Kraśniczynie…
Od kiedy powstał pomysł zrobienia maratonu u mnie - obserwowałam te imprezy także od strony organizacyjnej i starałam się wyłapywać zarówno to, co można ulepszyć jak też to, co jest w nich dobre. Zdaje sobie sprawę tego, że łatwiej jest zorganizować jeden „wypasiony” maraton niż 10 takich co tydzień czy dwa, dlatego chyle czoła przed Mirkiem i jego ekipą, którzy potrafią to ogarniać i w sprawny sposób dopinać podstawowe elementy, składające się na zrobienie wyścigu.
Dla mnie ten maraton to nie tylko sam 18 sierpnia. To pół roku wysyłania pism, zbierania pieczątek, szukania „grosza”, wykonywania miliona telefonów i maili i przekonywania ludzi, że warto „w to wejść”. Myślę, że gdyby nie ta impreza - nie miałabym okazji do poznania wielu fantastycznych ludzi, odwiedzenia ciekawych miejsc i przekonania się o tym, że w zasadzie wszędzie są życzliwi, cierpliwi ludzie, którzy wytłumaczą, podpowiedzą, wykażą zainteresowanie – w najprostszy sposób pomogą. Mistrzem świata jest tu dla mnie mój mąż, który nie dość, że zajmował się domem, zwłaszcza w tych ostatnich dwóch tygodniach, to w wolnych chwilach analizował ze mną postępy w pracach organizacyjnych, podpowiadał, krytykował i oceniał.
Team OBST Kraśniczyn to dla mnie bohaterowie. Dzieciaki, których nie daje się zdjąć z roweru były dla mnie motywacją. To też ich Rodzice, których nie brakuje na żadnym maratonie, w którym startują i nie zabrakło ich także przy organizacji. Spontaniczne działania bez patrzenia na koszty i czas już od dawna dawały mi poczucie, że w takim sposobem nie może się nie udać. Wiedząc, że oni są – mogłam spać spokojniej.
Ludzie, którzy ostatecznie pomogli w realizacji tego przedsięwzięcia wykazali się ogromnym sercem i życzliwością. Straż Pożarna z Krasnegostawu i ochotnicy z jednostek w Kraśniczynie, - to zabezpieczenie trasy, mam nadzieję, że poziomem pracy dorównali im uczniowie, stojący na trasie w lesie. Medycy – zarówno ratownicy medyczni (7)– wolontariusze, jak i ekipa karetki z Komfartu byli wszędzie i dali chyba wszystkim potrzebującym odczuć swoją opiekę. I Pan z Medycznego Studium Zawodowego, który czuwał nad ekipą masażystów położył wisienkę na torcie. Fotografowie – część nich zupełnie obcy mi ludzie, - ponad 10 osób - byli wszędzie, by dokładnie uwiecznić morderczą walkę i każdy skrawek emocji temu towarzyszących. Dzięki panom z ekipy krótkofalowców cała trasa była pod kontrolą i „w razie W” można było szybko zareagować.
Dziewczyny od nagród starannie przygotowały się do swojej roli i dzięki temu nie było pomyłek i wszystko odbyło się sprawnie. Niezawodny kucharz przygotował michę tak, aby dla nikogo nie zabrakło a każdy dostało co lubi. Trzy sprawnie działające bufety to: 1 – rodzice uczniów z team Obst Kraśniczyn, 2 – przyjaciele z Klubu Pieszo – Rowerowego – TRAPER, 3 – to prawie w całości rodzina Janusza 122. Punkty kontrolne – moja rodzina  . Koleżanki z pracy bez wahania przygotowały ciasta i zaopatrzyły bufet w arbuzy…
I tak lista sponsorów i ludzi wielkiego serca jest bardzo długa. Mam nadzieję, że będę miała okazję każdemu osobiście podziękować. Sama na pewno nie zrobiłabym tego. Pomógł mi też Łukasz, z którym przy planowaniu i realizacji nasze zdania zdecydowanie się różniły ale obyło się bez szkód :)
Popełniłam kilka małych gaf …. Ale mam nadzieję, że w obliczu ocen uczestników imprezy zostanie mi to wybaczone…
Dziękuję wszystkim, którzy pomogli w realizacji tego wydarzenia, ale też i tym, którzy wątpili w powodzenie, życzyli żle i próbowali kłaść przysłowiowe kłody pod nogi, myśląc „ i tak ci się nie uda”. Ja tylko wiedziałam, że cel jest dobry i że warto.
Ogarnęliśmy to. Udało się. Chyba kiedyś napiszę tym książkę.
Anka 116 :)
anke
 
Posty: 15
Rejestracja: 30 Lip 2013, 17:28

Re: Maraton Kresowy Kraśniczyn 18.08.2013 czy warto??

Postprzez RaFaŁ » 20 Sie 2013, 17:08

Naprawdę było warto przyjechać do Kraśniczyna!!!Choć po wpadkach organizacyjnych kilku poprzednich edycji "kresowych" miałem pewne obawy jak to będzie.Szczerze mówiąc to do tej pory nie mogę przestać myśleć o tym maratonie.Niesamowicie zgrana ekipa organizatorów.Służby medyczne,straż,policja ludzie na trasie i przy bufetach,każdy z nich wiedział co ma robić.Mieszkańcy Kraśniczyna,panie ich mężowie i dzieci były bardzo zaangażowane w przeprowadzenie tych zawodów.W miasteczku zawodów panowała fajna rodzinna atmosfera.Jedzenie,picie wszystko świeże,pyszne no i jeszcze te masaże w ofercie.Normalnie szok!!!Sama trasa to poezja.Wymagająca techniki i przede wszystkim skupienia[mam na myśli te wszystkie zwariowane zjazdy].Oznakowanie to perfekcja-widać,że parę ładnych razy była sprawdzana pod tym kątem.Powiem tak,tym maratonem można byłoby obdzielić kilka takich zawodów.Poprzeczka ustawiona została wysoko.Nawet pan Czesław Lang i jego TEAM znani z dobrej organizacji póki co nie dosięgają do niej.DZIĘKUJEMY WAM ZA TE PIĘKNE CHWILE PRZEŻYTE W KRAŚNICZYNIE.Pozdrowienia od kolarzy z Lublina,którym trudno było opuszczać miasteczko :D
RaFaŁ
 
Posty: 1
Rejestracja: 19 Sie 2013, 18:25

Re: Maraton Kresowy Kraśniczyn 18.08.2013 czy warto??

Postprzez Tomasz » 20 Sie 2013, 20:31

Jako że podziękowań nigdy za wiele to powtórzę się po raz kolejny:
DZIĘKUJĘ
mógłbym tutaj napisać miliony słów pochwał i zachwytów, ale myślę że to najprostsze Dziękuję oddaje je wszystkie. Oddaje to co panowało w trakcie trwania imprezy: uśmiechy na twarzach organizatorów jak i zawodników po przejechanym maratonie, świetną atmosferę panującą wokół miasteczka zawodów, kurczę dużo by pisać, było genialnie, po prostu. Liczyłem na to że będzie świetnie, że trasa będzie ciekawa i wymagająca, ale też dająca mega dawkę frajdy, i szczerze mówiąc nie było świetnie, było po stokroć lepiej, to co mogło zostać przeprowadzone dobrze lub bardzo dobrze, było przeprowadzone fenomenalnie, sto razy lepiej niż mogło czy powinno być zrobione. Ten maraton można by jeździć co tydzień przez cały sezon i dalej chciałoby się więcej :)
Jeszcze raz wielkie podziękowania dla Ani za ogarnięcie tego wszystkiego, za masę poświęconego czasu, zawzięcie, charyzmę, zarażanie ludzi pomysłem przyjazdu do Kraśniczyna.
Dla Gello za przygotowanie trasy, która moim skromnym zdaniem już jest najlepszą, najpiękniejszą, najbardziej wymagającą ale też dającą najwięcej frajdy z jazdy, trasą tegorocznych Maratonów Kresowych. Nic już Kraśniczyna nie przebije.
I dla wszystkich nie wymienionych z imienia i nazwiska osób, które dołożyły swoją cegiełkę do tego pięknego spektaklu, to dzięki tym osobom, nam zawodnikom jeszcze długo będą się cieszyły oczy, dusze i rowery na samą wzmiankę o Kraśniczynie.
Dziękuję
Tomasz Bakunowicz
Tomasz
 
Posty: 7
Rejestracja: 10 Mar 2012, 17:01

Re: Maraton Kresowy Kraśniczyn 18.08.2013 czy warto??

Postprzez Hoyer » 20 Sie 2013, 20:56

Wszyscy sa przyzwyczajeni, ze duzo pisze bo mi sie narzekanie wlacza.... wiec tym razem napisze malo bo nie ma zupelnie ani jednej rzeczy ktora bylaby niedociagnieta.
Umie sie krytykowac to i trzeba pochwalic. I tu chwale wszystkich ktorzy swoja praca przyczynili sie do bardzo udanej organizacji maratonu w Krasniczynie. Doslownie bylo wszystko dociagniete na perfekt. Ale od poczatku...

Przyjechalismy w sobote i nocowalismy pod namiotami kolo szkoly, troszke za duzo nam zeszlo w drodze bo zachcialo nam sie jesc ta ogromna pizze na ktora i tak Jacek narzekal ze sie nie naje. Gdy sie rozbilismy z namiotami wyruszylismy na trase, pozno bylo i udalo nam sie w spokojnym tempie przejechac tylko 15 km do drugiego asfaltu. Dzis zaluje ze calej trasy nie przejechalismy bo naprawde Ci ktorzy trase znali wiedzieli gdzie sie ustawic jak jechac, gdzie pozwolic sobie szybciej zjechac itd. Ja przyznam ze wiedzialem gdzie na poczatku sie ustawic i trasa nie byla wtedy taka zaskakujaca. Przy pierwszych wykrzyknikach jechalem tak szybko ze na dole ledwo wykrecilem, ale to tylko temu ze wiedzialem ze bron boze nie moge w te rowy zjechac bo bedzie masakra wiec trzymałem się środka.
Trasa piekna, ale macie szczescie, ze macie takie wawozy u siebie. Tego nie da sie opisac ani ujac w zdjeciach to trzeba zobaczyc. Las lisciasty zupelnie inny niz puszcza knyszynska. Tam stoja spore drzewa wysokie gdzie korona drzew zaslania wszystko na dole. A nizej prawie nie ma krzewow czy malych drzewek. jadac czesto bylo w boki widac las dosc daleko miedzy pniami. zupelnie inaczej jak u mnie w puszczy gdzie jedziesz a wszystko na maksa zarosniete jak w buszu.
Przyznam ze ten mega stromy zjazd to chyba nigdy czegos takiego nie zjezdzalem, wrazenie robi :) warto przezyc, niech zaluja Ci co nie byli lub ktorym bylo za daleko.

Oznakowanie trasy bez zastrzezen, plus duzo tasm, fakt, ze raz chwile sie przygubilem ale odwrocilem sie do tylu i zobaczylem z daleka wiszace tasmy, one mnie uratowaly :) obsluga ktora stala na krzyzowkach czy innych waznych miejscach fajnie sie zachowywala. nie stali jak slup soli tylko ladnie wrecz jak policja na skrzyzowaniu machali raczkami w ktorym kierunku mamy jechac. Oj cos mi sie wydaje ze Ania walnela wszystkim taka odprawe przed zawodami ze wszyscy dokladnie wiedzieli co i jak :) Widac tu twarda rękę organizatora 

Miejsc niebezpiecznych kilka bylo, wiadomo ze wszedzie lekarzy na trasie sie nie postawi ale oprocz tego byly rozstawione osoby ktore ewentualnie z obslugi mogly wezwac pomoc czy lekarza, pomoc podniesc sie po upadku itd.

Na bufecie na trasie byly bodajze 4 osoby... nie bylo zadnego problemu zeby wziac banana czy wode....super bo woda byla w butelkach !!! mozna bylo schowac w kieszen i wypic pozniej. BIG PLUS teraz ma sie porownanie jaki byl bufet w Urszulinie...a jak powinien wygladac bufet i Wygladal w Krasniczynie...Mozna ? a Mozna !

Start byl odpowiedni, wyczytywany sektor, oznaczony tasma, odczekane dokladnie 10 minut, wiem ze to moze wydawac sie dlugo stac tak, ale to ma swoje uzasadnienie, gdybysmy zaczeli doganiac tyly Maratonu zaczeloby sie robic gesto i zbyt njebezpiecznie. A tak byly wieksze szanse na czysta trase.
Meta byla z goreczki wyprostowana ze mozna bylo finishowac, bez zastrzezen.
Zgrzal mnie tylko troche jeden koles na poczatku przy wyczytywaniu sektora. skoro wyczytuje spiker mnie i wychodze do sektora a wjezdza tez kolo mnie jakis gosc ktorego nie ma w pierwszej 10 to sie go pytam gdzie sie tak spieszysz ? slysze odpowiedz...: " I tak jestem w 1 sektorze wiec mnie wyczyta". No tak 50 osob w nim jest ale jeden nadgorliwy sie wpycha i nie czeka na swoja kolej. to nie Mazovia ze stoisz w sektorze swoim i Cie system pilnuje. Sa obecnie zasady jakie sa i stoimy w tym sektorze patrzac na punktacje a nie na Rating i trzymajmy sie tych zasad. One promuja tych ktorzy duzo w MK jezdza....i nie wnikajmy teraz czemu tak jest. Jest i tyle

Fajnie ze jeszcze zanim dojechal Maraton byly juz rozdane nagrody na MINI... szybko to zrobiono, zreszta na Polmaraton tez nie bylo trzeba dlugo czekac. a wyniki czolowki byly doslownie w mig wywieszone na tablicy. i tak powinno byc, ze zanim sa wyniki Maratonu to juz Mini jest udekorowane a polmaraton juz ma wyniki.
Widac ze kazdy mial swoje zadanie i jedna osoba nie musiala rozdielac sie i skakac miedzy obowiazkami...ale ile osob wlozylo w to prace dobroczynna to wie tylko chyna Ania... jestem ciekaw ile lacznie osob bylo zaangazowanych w obsluge maratonu.

Kto skorzystal z masazu ??? ja skorzystalem i chwale sobie :) 3 lata startuje i pierwszy raz mi sie masazysta trafil :) a dokładnie dwoje  no no.... dziekuje....

Bufet na Mecie.... nie pamietam jak jezdze by startujacym nje udalo sie wszystkiego zjesc i jeszcze zostalo.. ja wpychalem w siebie ciasto, jablka, arbuzy, spaghetti, kawe, herbate i tak w kolko....a jak nie moglem juz na koniec to Ani maz jeszcze chcial mi zapakowac arbuza na droge, ale juz nie moglem na niego patrzec, bo bylem przejedzony :) az dziw jak mozna taki bufet zrobic przy ograniczonych srodkach ? chyba rodzice czy rodziny z miejscowosci pomagali duzo. Dodam ze micha spaghetti to byla pelna i to doslownie....

Ogolnie bylo bardzo fajnie. miejsce i ten plac bardzo dobry na mete i start, wszystko oznaczone, nawet dojscie do kibelkow ktorych nie brakowalo...az 4 byly !!! moze smieszne co pisze...ale korzystanie z TOI TOI to ludzka rzecz...tylko ze niektorzy to dopieru by zauwazyli jakby ich zabraklo...

Bardzo mi sie podobalo jak i dla mojego zespolu ze nagradzanych i wyczytywanych do podium byl 5 osob ! tak powinno byc. fakt ze 4 i 5 osoba dostala tylko dyplomy ale fakt wyczytania i stawienia sie do zdjecia juz jest mile.. czy da sie tak zrobic na kolejnych maratonach ?

Juz jest sporo zdjec z maratonu i fajnie ze tyle fotografow sie znalazlo. No jeden mi z deka tylko za skore zalazl :) ale tak z usmiechem na twarzy .... tak ske schowal i przytulil za drzewem i walnal we mnie blyskiem flesza ze myslalem ze oslepne przez moment :) Ale miejscowe mial super.

Nie ma do czego sie przyczepic.... hehe... a juz wiem do jednego musze sie przyczepic i to bedzie PLAMA .....
PIZZA BYLA ZA MALA :) i Jacek chyba wie dlaczego 
Ogólnie to wam powiem ze tym Vanem z moją ekipą to się”kiepsko” jeździ, brzuch mnie x 2 bolał. Raz od śmiania się ciągłego bo Tomek rzuca kawałami jak z rekawa, a dwa przez tą pizze która nam nie weszła  Tomka głos mam nagranego co wyprawia w busie  ale jeszcze nie mam autoryzacji na puszczenie tego…ale może kiedys 

Na podsumowanie powiem ze na 3 lata startow ta trasa byla najlepsza, najtrudniejsza i najpiekniejsza i do tego organizacja NAJLEPSZA... nie mieszajcie tu niektorych zawodow gdzie byly zle warunki atmosferyczne bo strach pomyslec co by bylo gdy w Krasniczynie nam deszcz spadl. Ten pyl kredowy byl wszedzie i tak....a z deszczem kleilby sie wszystkiego.
Ze wzgledu ze reprezentuje wage kogucia to takie podjazdy dla mnie jak znalazl...az sie dusza radowala gdy obok mnie inni schodzili z rowerow a ja wjezdzalem.... Dodam ze przejechalem na kasecie z koronkami 11-26 !!! i sie dalo nawet pod te najwieksze podjazdy. A do tego znow ustawilem sobie 1 atm. cisnenia w kolach :) i jak dla mnie super sie jechalo. Za bufetem na podjezdzie ktos mi zajechal droge spadlem z roweru, to juz musialem biec....ale w polowie chyba za 4 podejsciem wsiadelem i druga czesc podjazdu wjechalem. szkoda troche bo duzo stracilem. Ale ciesze sie ze dojechslem calo i zdrowy. Kaseta juz swoj zywot skonczyla, lancuch takze, przeskakiwal, stracilem troche czasu przez to i Ci ktorzy mnie wyprzedzili na ostatnich kilometrach to widzieli. Musialem oszczedzac lancuch bo wolalem dojechac niz go zerwac przed sama meta. Teraz czas na wymiane. Dla Lukasza MILEWSKIEGO dziekuje ze mi uregulowal przerzutke pomimo problemow i zolwik wskakiwal :) bez niego by sie nie udalo bo na środkowym blacie bym nie podjechał wszystkiego.
i wszystkim dzieki za fajny maraton ktory pozostanie w pamieci.

jestem ciekaw jak maraton odebraly wladze miasta i spolecznosc, podobalo im sie i chca jeszcze by MK do nich zawitaly czy maja dosc ?

Ci którzy nie byli nawet Żałować nie Mogą… bo jak mogą żałować coś czego nie widzieli… a żadne opisy i zdjęcia nie przeniosą REALIÓW…

Hoyer
 
Posty: 75
Rejestracja: 05 Maj 2011, 16:45

Re: Maraton Kresowy Kraśniczyn 18.08.2013 czy warto??

Postprzez separatysta » 20 Sie 2013, 21:35

Wspaniała trasa i świetna organizacja,
Kurcze, jestem z Lublina a nie wiedziałem że 60 km od miast mamy takie trasy, cześć na zachód od Kraśniczyna wygląda jak w beskidzie niskim, jestem pod wrażeniem i na pewno wrócę tam żeby bardziej poznać te fajne rejony.
Ważne że nie padało, bo przy takiej ilości lessu byłaby maksymalna ślizgawka i masakra na zjazdach (kolega pisze wyżej że oblepiłoby rower, a no nie, nie oblepiłoby, ale pod deszczu less tworzy na ziemi kilku centymetrową warstwę superśliskiej mazi) kto był na maratonach w Nałęczowie w czasie deszczu ten wie o czym mówię, drift przy każdym naciśnięciu na pedały.

Niestety przez moje niedopatrzenie do jazdy na dystansie maraton ustawiłem się w sektorze półmaratonu i trochę musiałem deptać żeby dogonić peleton zaraz po starcie :)

podsumowując: świetna impreza, wspaniała trasa do przejechania w całości bez żadnych podejść, miła rodzinna atmosfera.
czekam na Kraśniczyn w przyszłym roku :)
separatysta
 
Posty: 1
Rejestracja: 20 Sie 2013, 21:25

PoprzedniaNastępna

Wróć do Maratony Kresowe 2013

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron